Jestes w: Home > Medycyna > W STRONĘ MEDYCYNY NATURALNEJ

W STRONĘ MEDYCYNY NATURALNEJ

Był w dziejach ludzkości okres, w którym wszechpotę- ga medycyny oficjalnej wydawała się być niepodważalna. Na ratunek człowiekowi śpieszyły tony antybiotyków, sulfamidów, szczepionek, które hojnie aplikowano, nie wnikając bliżej w ich działanie uboczne. Farmakologię wsparła chirurgia, dla której człowiek stał się zbiorem trybików. Skalpela nigdy nie żałowano.

Na rozwój medycyny wydawano grube miliardy i choć opanowano niektóre choroby zakaźne, czego wyrazem był spadek śmiertelności – to szybki rozwój cywilizacji i nieprzy-stosowanie człowieka do jej tempa, spowodował znaczne obni-żenie bariery immunologicznej ludzkiego organizmu. To z kolei pociągnęło za sobą powstanie szeregu chorób psychosoma-tycznych,’ układu krążenia, oddychania, trawienia, alergii, no-wotworów i nałogów.

Odhumanizowana medycyna uzbrojona w tomografy komputerowe oraz inne zdobycze techniki okazała się być nie tylko często bezsilna wobec chorób cywilizacyjnych, ale wręcz szkodliwa. Kongres Stanów Zjednoczonych opublikował w 1974 roku raport, w którym mówi się, że społeczeństwo amerykańskie wydało 4 miliardy dolarów na przeszło 2,1 miliona operacji, ocenionych po fakcie jako niepotrzebnych! Spowodowały one 12 tys. zgonów i 503 tysiące długotrwałych hospitalizacji!

A teraz przykład z naszego podwórka. Na III Kongresie Nauki Polskiej komisja zdrowia przedstawiła materiały mówiące, że trafność diagnoz w zakresie chorób wewnętrznych stawianych w polskich klinikach nie przekracza 50 proc.! Aż strach pomyśleć, jak ta sytuacja wygląda w małych szpitalikach i przychodniach. Trudno się zatem dziwić, że zaufanie społeczeństwa do medycyny konwencjonalnej wyraźnie zmalało i ludzie zwrócili się w stronę medycyny ludowej, zwanej także tradycyjną, alternatywną, niekonwencjonalną albo naturalną. Na porządku dziennym stało się korzystanie w wielu krajach z usług różnego rodzaju uzdrowicieli i terapeutów ludowych.

Rosnąca z roku na rok popularność medycyny naturalnej spowodowała, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) już w 1976 roku opracowała długofalowy program zmierzający do podwyższenia rangi medycyny tradycyjnej. W programie tym „zachęca się wszystkich lekarzy, pielęgniarki, położne i innych pracowników służby zdrowia, jak również naukowców do poznawania orientacji medycyny tradycyjnej i przejścia odpowiedniego’szkolenia”.

W wyniku tego programu WHO udzieliła oficjalnego prawa praktyki lekarskiej niektórym szamanom i czarownikom afrykańskim nie wnikając w ich metody leczenia, (które czasami bywają dość szokujące), lecz oceniając pozytywne efekty. Podjęto też szkolenie ludowych terapeutów w specjalnych uczelniach, gdzie ich wiedzę uzupełniano o ele: menty lecznictwa konwencjonalnego. Natomiast od października 1982 roku na wielu wyższych uczelniach (pierwszy był francuski ośrodek naukowo-badawczy w Bobigny) włączono do normalnego programu studiów medycznych takie specjalności jak: akupunktura, homeopatia, irydologia, itp.

Dodaj Komentarz

You must be logged in to post a comment.