Jestes w: Home > Medycyna > Leczenie pszczelim pyłkiem, mleczkiem i… jadem!

Leczenie pszczelim pyłkiem, mleczkiem i… jadem!

„Dusza kwiatów i róż” – tak francuska pisarka Madame Sevigne nazwała miód. Z biegiem czasu okazało się, że nie tylko sam miód, ale i inne produkty pszczele zasługują na uwagę i mają własności lecznicze. Jednym z nich jest pyłek zbierany z różnych roślin. Pszczoła siadając na kwiecie, potrąca żuwaczkami pylniki kwiatów, tak że część spada na głowę i tułów pszczoły, która unosząc się nad kwiatem, sczesuje go używając przednich nóg i tak uzbierany pyłek przenosi do koszyczków mieszczących się na jej tylnych nóżkach, a następnie miesza go z nektarem oraz miodem.

Człowiek podpatrzył tę czynność i postanowił wybierać pyłek z kwiatów palcami, ale taki pyłek okazał się zupełnie bezwartościowy. Postanowiono więc zastawić pułapkę na pyłek. Przed wejściem do ula zakłada się płytki z otworami o średnicy 5 mm i żeby przecisnąć się, pszczoła ociera się • o otwór „gubiąc” część pyłku, który spada do podstawionych naczyń. Taki pyłek poddano licznym badaniom i jego niezwykle bogaty skład chemiczny zadziwił świat. Okazało się, że jest bardzo zasobny w pełnowartościowe białka, tłuszcze, węglowodany, witaminy oraz makro i mikroelementy. Tak bogatego składu nie ma żaden inny naturalny produkt przyrody.

Dzięki tym rozlicznym właściwościom zaczęto używać pyłek w klinikach i szpitalach, bowiem udowodniono bezspornie, że dodatnio wpływa on na skład krwi, normalizuje czynności jelit, obniża ciśnienie, reguluje przemianę materii, działa kojąco na system nerwowy, nie dopuszcza do przedwczesnego starzenia się, a jeżeli chodzi o mężczyzn to zapobiega prostacie, a także leczy ją. W związku z tym zaleca się profilaktycznie mężczyznom, aby w wieku 40 – 50 lat zażywali 15 g pyłku dziennie.

Skąd brać pyłek? Można go sprowadzić z Zachodu, gdzie produkuje się tabletki pyłku, niczym cukierki do ssania. W USA noszą one nazwę „Natural Bee-Polle”, a w naszych aptekach można czasami spotkać „Pollenextract” – suchy wyciąg pyłku oraz „Cernilton” w postaci tabletek. Oczywiście, preparaty te nie są polskiej produkcji i trzeba mieć trochę szczęścia, aby je upolować.

Obok propolisu i pyłku w sferze zainteresowań uczonych znalazło się także mleczko pszczele, którym karmi się larwy robotnic i trutni w ciągu pierwszych godzin po wykluciu się z jajeczek. Świeże mleczko pobrane z mateczników od larw nie starszych niż trzydniowe, jest bogate w witaminy BI, B2, B6, BI2, PP, kwas pantotenowy, kwas foliowy, biotynę, niacynę oraz wiele różnych biopierwiastków. Jego właściwościom został poświęcony specjalny zjazd lekarzy w Bolonii i mleczko doczekało się miana „eliksiru życia” z uwagi na swe odmładzające i wzmacniające działanie.

Dodaj Komentarz

You must be logged in to post a comment.