Jestes w: Home > Medycyna > Leczenie głodem na świecie

Leczenie głodem na świecie

Obecnie leczeniem głodem zajmuje się na świecie sporo klinik i ośrodków (poza Polską oczywiście). Np. światową sławę zdobyło sobie sanatorium dra Buchingera w RFN oraz sanatorium dra A. de Vriesa i Sheltona w USA, gdzie na przyjęcie czeka się w kolejce. Nasi sąsiedzi ze Wschodu już w ponad 50 klinikach praktykują leczenie głodem, a prym wiedzie klinika doktora Nikołajewa z Moskwy.

Tak w skrócie przedstawia się sytuacja na świecie. A w Polsce? No cóżż, ze smutkiem muszę stwierdzić, że już samo hasło „głodówka” wywołuje z reguły niewybredne komentarze i stało się bardziej narzędziem politycznego szantażu niż metodą leczenia. Poza tym, w naszym kraju tylko garstka lekarzy ma pojęcie o leczniczym poście. Jednym z nich jest doc. dr med. Kinga Wiśniewska-Roszkowska, która w książkach „Medycyna w walce ze starością” i „Wegetarianizm” omawia m.in. i tę metodę odzyskiwania zdrowia. Są to, niestety, jedyne źródła, do których mogę odesłać zainteresowanych. Nie tak dawno jeszcze chciano w Polsce wydać rozchwytywaną na Zachodzie książkę dra A. de Vries „Głodowanie lecznicze”, a urzędowy recenzent, znany profesor zdyskwalifikował ją jako… niegodną uwagi!

W swoim życiu przeprowadzałam kilkakrotnie lecznicze posty, toteż chętnym proponuję odbycie takiej kuracji we własnym zakresie. Najtrudniejszy jest jak zwykle pierwszy krok i podjęcie decyzji! Trzeba przede wszystkim przygotować się psychicznie. W żadnym wypadku nie wolno dopuszczać do siebie myśli typu: „Ja nie wytrzymam! Umrę z głodu”, itp. Takie myśli tylko osłabiają człowieka i wprowadzają w stan frustracji. Głód naprawdę nie jest taki straszny, a już w połowie drugiego dnia prawie się go nie czuje.

Comments are closed.