Jestes w: Home > Medycyna > ACH, TE „KORZONKI”!

ACH, TE „KORZONKI”!

Zapalenie wielonerwowe, zwane popularnie zapaleniem „korzonków” (choć miejsca bolące to nie są „korzonki” tylko zakończenia nerwów) – jest objawem zagłodzenia witaminowego, a szczególnie niedoboru witaminy Bj w naszym pożywieniu. Dolegliwości tej mogą towarzyszyć objawy chorobowe nie mniej dokuczliwe i groźne, jak np. jednostronny paraliż nerwu twarzowego, ischias, zwyrodnienie nerwów obwodowych (różnego rodzaju paraliże), czyraczyca, brak kwasów żołądkowych, a każdy ból, czy to od zwykłego uderzenia, czy spowodowany poważniejszą przyczyną chory taki odczuwa stokroć mocniej niż człowiek zdrowy.

Trzeba przy tym wyjaśnić, że wszystkie nerwobóle są do siebie podobne w odczuciach. Ale jeżeli w wypadku ischiasu już nagrzewanie poduszką elektryczną przyniesie ulgę (podobnie jak ból zęba nieco zelżeje przy poplukaniu rumiankiem lub szałwią), to ataku bólu, spowodowanego zapaleniem wielonerwowym żadnym nagrzewaniem nie da się rozpędzić. I po tym głównie poznaje się tę chorobę. Poza tym rzadko się zdarza, żeby zapalenie wielonerwowe przyszło jako sprawa samoistna. Najczęściej pacjent ma już na swoim koncie jakieś nerwice, jakieś sensacje trawienne, które nie dokuczały mu wyraźnymi bólami i dlatego nie zwracał na nie uwagi, aż doszło do zapalenia wielonerwowego.

Ze środków doraźnych o dość szybkim działaniu można stosować zastrzyki biostyminy (co drugi dzień zastrzyk, 3 serie po 10 iniekcji), ciepłe okłady z namoczonego, zmielonego siemienia lnianego lub z gotowanej cebuli. Jednak racjonalny „dowóz” witaminy musi polegać przede wszystkim na właściwym odżywianiu. W codziennym jadłospisie musi się znaleźć: mleko pełne, mleko sproszkowane, żółtko jaja, wątroba, wieprzowina, świeże ryby morskie, świeże ryby rzeczne, zboże z pełnego przemiału, warzywa, których jak najwięcej należy jadać na surowo, owoce, orzechy, a wreszcie niezawodne w większości chorób pochodzących z braku witamin – drożdże, 3-5 dag dziennie.

Comments are closed.